Dlaczego jest tak mało prezydentów miast z PiS?

W wyborach samorządowych w 2014 roku kandydaci z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zostali prezydentami jedynie w 11 spośród 107 miast. Największym z nich był Nowy Sącz, w którym mieszka blisko 70 tys. osób. Po wygranych wyborach parlamentarnych w 2015 roku i sondażach pokazujących wciąż rosnące poparcie dla partii, szanse jej kandydatów na zwycięstwo w nadchodzących wyborach samorządowych powinny być wyższe. Dlaczego zatem tak nie jest?

Poparcie dla PiS rośnie… ale nie w dużych miastach

PiS w 2015 r. wygrał wybory do Sejmu zdobywając ponad 5,7 mln głosów Polaków, co dało 37,58% poparcia osób biorących udział w wyborach. Aż połowa z głosujących na PiS były to osoby mieszkające na wsi. Partia wygrała w 15 z 16 województw, a Platforma Obywatelska musiała pogodzić się z porażką w swoich bastionach, takich jak Wielkopolska, gdzie PiS uzyskał 29,61% poparcia, czy Dolny Śląsk z wynikiem 32,63%. W stolicach regionów wynik ten był znacznie niższy. We Wrocławiu Prawo i Sprawiedliwość otrzymało 28,83%, a w Poznaniu 24,06%.

Od momentu wyborów poparcie dla PiS w skali kraju rosło, osiągając rekordowy wynik 48,86% w styczniu 2018 roku. Badania Instytutu Badań Samorządowych pokazują jednocześnie, że poparcie w skali kraju nie pokrywa się z poparciem w dużych miatach. Dla przykładu, gdy w grudniu 2017 roku wynik PiS w kraju był o 6,54 p.p. wyższy niż wynik wyborczy z 2015 roku, we Wrocławiu wynik PiS był niższy o 2,01 p.p., niż w 2015 roku. W Kaliszu w styczniu 2018 r. wynik PiS był niemal identyczny, jak w wyborach parlamentarnych, a ogólnokrajowy wynik PiS był o 11,28 p.p. wyższy niż w 2015 r. To dowód na to, że poparcie dla PiS wzrasta głównie w mniejszych miastach i wsiach, a mieszkańcy dużych ośrodków najczęściej nie tworzą elektoratu tej partii.

Kandydaci PiS często mogą liczyć wyłącznie na wyborców PiS

Kandydaci PiS startujący w wyborach samorządowych są silnie powiązani i utożsamiani ze swoją partią. W I turze wyborów zazwyczaj otrzymują wynik, który pokrywa się z poparciem mieszkańców dla tego ugrupowania lub jest on nawet mniejszy. Kandydat PiS na prezydenta w Radomiu w 2014 r. w I turze otrzymał poparcie na poziomie 38,43%, a w 2015 r. PiS do Sejmu otrzymał 41,74% głosów. W 2014 r. w Nowym Sączu kandydat PiS zdobył 37,67% głosów, a rok później jego partia otrzymała 50,20% głosów. W Siedlcach natomiast w 2014 r. kandydat PiS uzyskał poparcie 40,58% głosujących, podczas gdy w 2015 r. jego partia zdobyła 42,21% głosów. Widoczne jest to także w analizach badań, gdzie porównuje się, jak wyborcy deklarujący głosowanie na partie do sejmu, chcą głosować na kandydatów. Na poniższym przykładzie miast różnej wielkości widać, że kandydat PiS może liczyć prawie wyłącznie na wyborców PiS i Kukiz’15.

Elektorat negatywny PiSu ma duży wpływ na zwycięstwo

Do wygrania II tury wyborów potrzebne jest uzyskanie 50% + 1 głosu mieszkańców – i tu brak przepływów opisanych powyżej okazuje się dla kandydatów PiS zabójczy. Po prostu baza, na której opierają się kandydaci PiS, czyli elektorat własnej partii, jest za mała, by przekroczyć 50% głosujących w II turze.

Ten mechanizm uchronił kilku prezydentów przed porażką w 2014 roku. Jednym z nich był Rafał Dutkiewicz we Wrocławiu, który mimo rekordowego spadku poparcia, uchronił się przed przegraną mając za przeciwniczkę radną z PiS Mirosławę Stachowiak Różecką.

Mniej szczęścia miał Ryszard Grobelny, któremu na drodze do zwycięstwa w Poznaniu stanęły 3 065 głosy (taką różnicą Jacek Jaśkowiak wyprzedził kandydata z PiS Tadeusza Dziubę i wszedł do II tury). Gdyby nie te 1,93% głosów, Ryszard Grobelny konkurowałby w II turze z kandydatem PiS i pewnie nadal byłby prezydentem miasta.

Oczywiście zasada ta nie jest wyłącznym czynnikiem i nie działa w 100%. Warto pamiętać o uwarunkowaniach lokalnych, frekwencji i zaangażowaniu w kampanię. Warto jednak zwrócić uwagę, że na 10 miast, w których rządzą obecnie prezydenci z PiS (Radomsko w trakcie kadencji PiS stracił), tylko w dwóch w ostatnich wyborach parlamentarnych PiS miał poparcie poniżej 40%, a w 4 z nich zebrał połowę poparcia.

 

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką