Miasta, w których PiS może stracić władzę

W wyborach samorządowych w 2014 roku kandydaci PiSu wygrali jedynie w 11 ze 107 miast. Wśród tej jedenastki nie było dużych, wojewódzkich metropolii, lecz miasta liczące maksymalnie 70 tys. mieszkańców. Czy w nadchodzących wyborach samorządowych prezydentów miast z poparciem PiS może być więcej? Czy obecni prezydenci utrzymają się przy władzy? Czy poparcie ogólnopolskie partii przełoży się na poparcie w miastach?

Nowy Sącz i Siedlce - miasta, w których obecny prezydent nie będzie kandydować

PiS może stracić 2 z 11 miast, w których partia ma prezydenta, bo obecnie urzędujący włodarze zadeklarowali już, że nie będą brać udziału w nadchodzących wyborach samorządowych. Takie ciekawe pojedynki wyborcze zapowiadają się w Nowym Sączu oraz Siedlcach. W poprzednich wyborach samorządowych, w Nowym Sączu ówcześnie urzędujący prezydent Ryszard Nowak, który ubiegał się o reelekcję na 3. kadencję, wygrał różnicą niecałych 200 głosów.

Podobna sytuacja ma miejsce w Siedlcach, które od 2006 roku zarządzane były przez członka Prawa i Sprawiedliwości – Wojciecha Kudelskiego. Po zwycięskiej I turze w 2010 roku, 4 lata później prezydent musiał się zmierzyć w II turze z kandydatem Bezpartyjnych Siedlec. Wygrał wówczas uzyskując poparcie 54,86% mieszkańców biorących udział w głosowaniu. Kudelski ogłosił już, że w nadchodzących wyborach nie będzie ponownie ubiegał się o urząd Prezydenta Miasta Siedlec. Oficjalnym kandydatem PiS został Karol Tchórzewski, obecny prezes Przedsiębiorstwa Energetycznego w Siedlcach.

Zgierz i Bełchatów - prezydenci z PiS startują z własnych komitetów

Kolejne 2 z 11 miast PiS może stracić, bowiem ich kandydaci decydują się na start z własnego komitetu. W Zgierzu w 2014 roku prezydentem został Przemysław  Staniszewski, który w II turze pokonał Iwonę Wieczorek zdobywając 61,67% głosów. Staniszewski wówczas był kandydatem PiS, jednak w najbliższych wyborach samorządowych startować będzie z własnego komitetu. Biorąc pod uwagę fakt, że PiS w 2015 r. zdobył w mieście 33,57% głosów – najmniej ze wszystkich miast, w których rządzi prezydent z PiS, oraz to, że partia straciła kandydata, który ubiegać będzie się o reelekcję, w efekcie czego wystawi innego kontrkandydata, utrzymanie władzy w mieście może być bardzo trudne.

Podobna sytuacja ma miejsce w Bełchatowie. W 2014 r. kandydatka PiS Mariola Czechowska w II turze wyborów wynikiem 61,92% głosów zdobyła fotel prezydenta miasta, pokonując tym samym obecnego włodarza. W najbliższych wyborach samorządowych nie będzie startować jako kandydatka PiSu, w związku z czym partia najprawdopodobniej wystawi innego kandydata. W 2014 r. tylko 17,5% prezydentów miast straciło władzę w mieście po 1. kadencji, dlatego trudno będzie kandydatowi PiS wygrać wybory dla swojej partii.

Gdzie obecnie urzędujący prezydent z PiS może przegrać, a gdzie wygrać?

Pozostałe 7 z 11 miast to sytuacje, w których prezydenci z PiS będą się ubiegać o reelekcję. Oprócz Ostrołęki prezydenci z PiS, którzy są obecnie I kadencję raczej powinni liczyć na sukces.

Janusz Kotowski urzędujący w Ostrołęce już 3 kadencję, w poprzednich wyborach samorządowych pokonał kandydata startującego z lokalnego komitetu w II turze stosunkiem głosów 53,61% do 46,39%. 4 lata wcześniej prezydent Ostrołęki wygrał wybory już w I turze zdobywając ponad 10 tysięcy głosów. W 2014 roku natomiast zdobył ich prawie tysiąc mniej. Ta tendencja spadkowa i  prawidłowość, że na kandydatów PiS głosują niemal wyłącznie wyborcy tej partii, przy wyniku PiS w 2015 r. w Ostrołęce na poziomie 46.33% daje możliwość odwołania obecnego prezydenta. Więcej na temat temat przeczytać można w naszej prognozie.

Jakie miasta może PiS zyskać? Na pewno bardzo trudno będzie kandydatom PiS powalczyć o większe miasta, z miast powyżej 200 tys. w zasięgu tej partii jest wyłącznie Radom, w którym w 2014 roku prezydent z PiS Andrzej Kosztowniak przegrał z posłem PO Radosławem Witkowskim. Szczęścia PiS będzie szukał zapewne w mniejszych miastach takich jak Otwock, Tarnów czy Żory.

Może się okazać, że mimo sukcesów PiS w polityce ogólnopolskie, jej stan posiadania wśród prezydentów miast może się nie zmienić lub nawet zmniejszyć.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką