Prognoza szans: Radomsko, Jastrzębie-Zdrój, Słupsk, Kalisz, Będzin

Na nieco ponad 5 tygodni przed wyborami oceniliśmy, jak poradzą sobie kandydaci w: Radomsku, Jastrzębiu-Zdroju, Słupsku, Kaliszu i Będzinie. Wyraźnie widać, że nie wszyscy prezydenci mogą być spokojni o swoją reelekcję i czują na plecach oddech rywali, a w wielu miastach bardzo wyrównana rywalizacja kandydatów będzie toczyć się aż do rozstrzygnięcia w II turze.

Rywalizacja dwóch głównych kandydatów

W Radomsku kampania wyborcza będzie wyjątkowo wyrównana i nieprzewidywalna. Największe szanse na wygraną ma obecny Prezydent Jarosław Ferenc a jego główną konkurentką będzie Wioletta Pal popierana przez PiS. Obecny prezydent pełni swoją funkcję ponad 2 lata, został wybrany na urząd w przedterminowych wyborach przeprowadzonych w 2016 r. Jego wygrana w II turze była wówczas sporą sensacją. J. Ferenc pokonał kandydata PiSu – Wiesława Kamińskiego z wynikiem 63,75%. Największym zagrożeniem dla obecnego prezydenta jest Wioletta Pal. Jej kandydaturę oficjalnie wspiera PiS, SLD i Kukiz’15. Tym samym szanse dwóch głównych kandydatów oceniamy na 60% do 40% biorąc pod uwagę fakt, że pierwsza, i do tego niepełna kadencja obecnego prezydenta, daje mu spory argument by starać się o reelekcję. 

Również tylko dwóch kandydatów będzie się liczyć w walce o prezydenturę w Jastrzębiu-Zdroju: obecnie urzędująca Anna Hetman oraz kandydat Prawa i Sprawiedliwości, Łukasz Kasza. Mimo dobrego rezultatu, jaki PiS odniósł w tym mieście w wyborach do parlamentu w 2015 r. (45,62%), większe szanse na wygraną w tegorocznych wyborach samorządowych ma A. Hetman startująca z własnego komitetu. Jastrzębie jest jednym z miast, gdzie widoczna jest silna polaryzacja, zatem jeśli dojdzie do II tury wyborów, A. Hetman prawdopodobnie uda się zebrać głosy przeciwników PiS i tym samym zapewnić sobie zwycięstwo. Dodatkowym atutem obecnej prezydent jest to, że stara się o reelekcję po raz pierwszy, a jak pokazuje praktyka polityczna, kandydaci ubiegający się o drugą kadencję, z reguły są wybierani ponownie. Szanse A. Hetman i Ł. Kaszy oceniamy jako 60% do 40%.

W Słupsku starcie o fotel prezydenta będzie należało do jednych z najbardziej wyrównanych w nadchodzących wyborach samorządowych. W walce zmierzy się obecna wiceprezydent, Krystyna Danilecka-Wojewódzka oraz kandydatka Koalicji Obywatelskiej, Beata Chrzanowska.  Kandydatka obecnego prezydenta, Roberta Biedronia, czyli K. Danilecka-Wojewódzka wydaje się w tym wyścigu liderem. O wadze wyników wyborów w Słupsku na samorządowej mapie Polski niech świadczy fakt, że kandydatka KO  wystąpiła na konwencji obok kandydatów w takich miastach jak Gdańsk, Szczecin i Warszawa. Szanse kandydatek w Słupsku oceniamy na 60% do 40% na korzyść K. Danileckiej-Wojewódzkiej.

 

Prezydent Kalisza z dużymi szansami na przegraną

W Kaliszu czterech kandydatów będzie się liczyć w walce o urząd prezydenta miasta. Ostateczne starcie rozegra się na pewno dopiero w II turze wyborów. Spotkają się w niej zapewne urzędujący Prezydent Grzegorz Sapiński oraz któryś z pretendentów. Największe szanse na wejście do II tury z G. Sapińskim naszym zdaniem ma Karolina Pawliczak, kandydatka SLD Lewica Razem, która pełniła funkcję zastępcy obecnego prezydenta Kalisza. Poza K. Pawliczak w walce o II turę i ewentualne zwycięstwo szanse mają: kandydat Koalicji Obywatelskiej, Dariusz Grodziński oraz Krystian Kinastowski, wspólny kandydat stowarzyszeń Wszystko dla Kalisza oraz Samorządny Kalisz promowany przez byłego prezydenta miasta Janusza Pęcherza. Szanse kandydatów w Kaliszu oceniamy następująco: K. Pawliczak 35%, G. Sapiński 30%, D. Grodziński 20% i K. Kinastowski 15%.

Będzin z przewagą urzędującego prezydenta

W Będzinie o urząd prezydenta ubiegać się będzie trzech kandydatów, jednak wiele wskazuje na to, że wybory zakończą się już po pierwszej turze zwycięstwem obecnie urzędującego Łukasza Komoniewskiego. Poza Ł. Komoniewskim do walki stanie kandydat PiSu Arkadiusz Grabowski oraz startujący z własnego komitetu wyborczego Marcin Lazar. Jeśli obecnemu prezydentowi nie powiodłoby się w I turze, to właśnie M. Lazar miałby największe szanse rywalizować z Ł. Komoniewskim o fotel prezydenta miasta. Jednak biorąc pod uwagę wysokie poparcie, jakim cieszy się obecny prezydent, taki scenariusz jest raczej mało prawdopodobny. Szanse kandydatów w Będzinie oceniamy następująco: Ł. Komoniewski 75%, M. Lazar 15% i A. Grabowski 10%.

 

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką