Prognozy szans: Częstochowa, Jaworzno, Nowy Sącz, Radom i Legnica

Im bliżej wyborów samorządowych, tym bardziej klarowna staje się sytuacja w kolejnych miastach i łatwiej o prognozy, jak zakończy się jesienna rywalizacja między kandydatami. Przedstawiamy naszą prognozę szans w Częstochowie, Jaworznie, Nowym Sączu, Radomiu i Legnicy.

Możliwe zwycięstwa już w I turze

W Częstochowie czeka nas powtórka starcia dwóch kandydatów, którzy zmierzyli się z sobą także w 2014 r. – Krzysztofa Matyjaszczyka z SLD i Artura Warzochy z PiS. Wiele wskazuje na to, że walka może zakończyć się już w I turze.

W wyborach 4 lata temu K. Matyjaszczyk wygrał po dość wyrównanej II turze wyborów, z wynikiem 56,72% do 43,28%. Teraz zdecydowanym liderem sondaży jest obecnie urzędujący prezydent. Jeśli kandydat SLD wygra, będzie to jego trzecia kadencja w fotelu prezydenta. Jeśli dokona tego w I turze będzie pierwszym prezydentem, któremu udało się to w Częstochowie. Szanse K. Matyjaszczyka w porównaniu do A. Warzochy oceniane są przez Lokalną Politykę na 75% do 25%.

W I turze mogą zakończyć się także wybory w Jaworznie ze względu na fakt, że startuje tylko dwóch kandydatów. Na niemalże pewne zwycięstwo może liczyć obecny prezydent – Paweł Silbert startujący z komitetu Jaworzno Moje Miasto z popraciem m.in. PiS, którego jedynym kontrkandydatem jest Paweł Bańkowski, wspierany przez Koalicję Obywatelską. Przewaga P. Silberta była już widoczna w przeprowadzonych przez nas sondażach przedwyborczych. Obecny prezydent w I turze wyborów mógł wówczas liczyć na 30,94 p.p. nad kandydatem KO, którym na potrzeby badania był Wojciech Saługa. Szanse obecnego prezydenta w nadchodzących wyborach oceniamy na 70% a jego kontrkandydata na 30%. Więcej o preferencjach wyborczych w Jaworznie pisaliśmy tutaj.

Wyrównane starcie w Nowym Sączu

Mimo faktu, że w Nowym Sączu w 2015 r. na PiS głosowało 50,20% wyborców podziały w partii i negatywna ocena urzędującego prezydenta z PiS sprawiają, że największe szanse na zostanie nowym włodarzem miasta ma Leszek Zegzda z Koalicji Obywatelskiej. W Nowym Sączu najpewniej dojdzie do II tury pomiędzy L. Zegzdą a Iwoną Mularczyk startującą z PiS. Możemy spodziewać się wyrównanego starcia, podobnie jak w przypadku wyborów 4 lata temu. Wtedy w II turze, wygrana Prezydenta Ryszarda Nowaka nad Ludomirem Handzlem rozstrzygnęła się o 0,62 p.p. W stawce jesiennych wyborów w Nowym Sączu znajdują się także kontrkandydat R. Nowaka z 2014 r. L. Handzel, a także kandydat odchodzącego prezydenta Krzysztof Głuc. W naszym sierpniowym sondażu aż pięciu kandydatów przekracza 10% poparcia. Szanse 4 kolejnych kandydatów Lokalna Polityka ocenia następująco: L. Zegzda 35%, I. Mularczyk 30%, L. Handzel 20% i K. Głuc 15%.

 

Siła polaryzacji

Silna polaryzacja polityczna, która będzie widoczna także w wyborach samorządowych i o której pisaliśmy tutaj będzie możliwa do zaobserwowania zarówno w Radomiu, jak i w Legnicy.

W Radomiu wyraźny podział na dwa obozy: PiS i antyPiS sprawia, że realne szanse mają tylko: Radosław Witkowski, obecny prezydent miasta startujący ze swojego komitetu „Koalicja na rzecz zmian” oraz Wojciech Skurkiewicz startujący z ramienia PiS. Jednym z atutów obecnie urzędującego prezydenta jest to, że sprawuje dopiero pierwszą kadencję, a jak pokazuje praktyka polityczna, taka sytuacja często sprzyja reelekcji. Dodatkowo za R. Witkowskim przemawia fakt, że w przeciwieństwie do W. Skurkiewicza, staje do jesiennej rywalizacji pod szyldem lokalnego komitetu, a nie komitetu partyjnego i dzięki temu może zyskiwać głosy osób popierających różne partie. Szanse R. Witkowskiego w porównaniu do W. Skurkiewicza Lokalna Polityka ocenia na 60% do 40%.

W Legnicy trzech kandydatów może realnie powalczyć o fotel prezydenta – obecnie urzędujący prezydent Tadeusz Krzakowski, Arkadiusz Baranowski z Prawa i Sprawiedliwości oraz Jarosław Rabczenko z Platformy Obywatelskiej. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to starcie obecnego prezydenta z kandydatem PiSu w II turze wyborów. Za sprawą silnej polaryzacji zwycięstwo T. Krzakowskiego wydaje się wówczas prawie przesądzone. Kandydaci PiS startujący na urząd prezydenta w większych miastach mają zdecydowanie mniejsze szanse na zdobycie głosów spoza własnego elektoratu, zatem przeciwnicy PiS w Legnicy w II turze zagłosują najprawdopodobniej na T. Krzakowskiego. Zgodnie z oceną Lokalnej Polityki szanse kandydatów kształtują się następująco: T. Krzakowski 65%, J. Rabczenko 20% i A. Baranowski 15%.
Więcej o tym, dlaczego kandydaci PiS przegrywają w miastach, pisaliśmy tutaj.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką