Wielka mobilizacja w miastach — kto dał wygraną opozycji

Tegoroczne wybory samorządowe należały do rekordowych pod względem frekwencji. Do urn w I turze poszło 54,90% uprawnionych do głosowania, czyli o 7,56 p.p. więcej niż 4 lata temu. Z kolei frekwencja w 107 miastach prezydenckich wyniosła w tym roku 52,51%, czyli o 10,50 p.p. więcej niż w 2014 r. Na podstawie badań Instytut Badań Samorządowych (IBS) przeprowadzonych w dwóch okresach (na kilka miesięcy przed wyborami oraz na 2 tygodnie przed wyborami) na łącznej próbie 16 000 osób, mamy wyjątkową okazję prześledzić strukturę elektoratu, który deklarował udział w wyborach i który zadecydował o wyraźnej wygranej opozycji w miastach.

Wzrost frekwencji tuż przed wyborami samorządowymi

Jak wynika z cyklu badań Instytutu Badań Samorządowych przeprowadzonych w 15 miastach w okresie VI-IX 2018 oraz w X 2018 r., na grupie 8 000 osób w każdym okresie, możemy zauważyć, że znaczący wzrost mobilizacji elektoratu nastąpił tuż przed wyborami samorządowymi (ostatnie kilka tygodni). Na podstawie deklaracji o udziale w wyborach, czyli tego samego zestawu pytań dotyczących chęci udziału w głosowaniu można zauważyć wyraźny wzrost deklaracji o udziale w głosowaniu w ostatnich tygodniach kampanii.

W okresie VI-IX 2018 deklarowana frekwencja w badaniach IBS wyniosła średnio 45,14%, co praktycznie pokrywało się z frekwencją w tych miastach w wyborach w 2014 r. Możemy te deklaracje potraktować jako frekwencję bazową, nieodbiegającą od średniej frekwencji w 2014, ale również i w 2010 roku.

Wyraźny wzrost frekwencji nastąpił natomiast w październiku, kiedy IBS przeprowadził II serię badań. Wzrosty były widoczne już na początku cyklu badań, czyli na ponad dwa tygodnie przed terminem głosowania. Pokazuje to, że mobilizacja wyborców nastąpiła nie wcześniej niż na miesiąc przed wyborami, ale też nie był to efekt mobilizacji na kilka ostatnich dni (takie wytłumaczenie pojawiało się w przekazach firm badawczych, które mylnie przewidziały wynik wyborów, choćby w Warszawie).

We wszystkich badaniach realizowanych w okresie na dwa tygodnie przed wyborami przewidywana przez IBS frekwencja na podstawie deklaracji i tego samego zestawu pytań, co w poprzedniej serii, wyniosła już 60,11%, czyli była o 14,97 p.p. wyższa niż w poprzednim okresie.

Dla porównania z danych PKW średnia frekwencja w 107 miastach w 2014 roku wyniosła 42,01% za to w 2018 roku średnia frekwencja w 107 prezydenckich miastach wyniosła już 52,51%, czyli była o 10,50 p.p. wyższa. Różnica w dużym stopniu pokrywa się z różnicą zauważoną w deklaracjach o udziale w głosowaniu w I i II cyklu badań, co daje nam wyjątkową okazję, by przyjrzeć się kim byli dodatkowi wyborcy, którzy tak mocno wpłynęli na wynik wyborów.

Największy wzrost frekwencji w grupie młodych kobiet

Największy wzrost mobilizacji widoczny jest wśród kobiet między 18 a 24 rokiem życia. Między dwoma okresami badań średnia liczba kobiet w tym wieku deklarująca udział w głosowaniu wzrosła o 122,92%. Drugi pod względem wielkości wzrost frekwencji nastąpił także w grupie kobiet, tym razem w przedziale 35-44 lat. Pomiędzy badanymi okresami chęć udziału w głosowaniu wzrosła o 50,70%.

W grupie mężczyzn największy wzrost mobilizacji odnotowano także wśród najmłodszej grupy wyborców. Mężczyźni w wieku 18-24 lat deklarowali chęć udziału w głosowaniu częściej o 48,39%.

Całościowo wzrost deklaracji o udziale w głosowaniu wśród kobiet wzrósł o 44,75% a wśród mężczyzn o 29,09%, co daje nam wniosek, że mobilizacja, która była znakiem charakterystycznym wyborów samorządowych, była bardziej mobilizacją elektoratu kobiecego niż męskiego.

Decydująca grupa wyborców

Mimo tego, iż największy wzrost frekwencji nastąpił wśród młodych kobiet, to grupą, która miała największy wpływ na wzrost frekwencji w wyborach, są kobiety powyżej 65 roku życia. Wynika to z faktu, że ta grupa jest zdecydowanie bardziej liczna i każda zmiana procentowa ma znaczący wpływ na ostateczny rozkład frekwencji.

Zarówno w I, jak i w II serii badań przeprowadzonych przez IBS kobiety 65+ stanowiły najliczniejszą grupę wyborców, która została dodatkowo zmobilizowana przed wyborami i stanowiła realnie falę, która przyczyniła się do sukcesu opozycji.

Udział Kobiet 65+ w “fali nowych wyborców” stanowił prawie 19% wszystkich nowych wyborców, na drugim miejscu znajdują się kobiety 35-44 (ponad 13%), dopiero trzecie miejsce przypada mężczyznom w wieku 35-44 (ponad 10%).

Ogólnie, ponad 63% nowych wyborców (zmobilizowanych w ostatnich tygodniach kampanii) to były kobiety. To informacja o tyle istotna, że sukces w najbliższych wyborach będzie zależał od mobilizacji wyborców w dniu wyborów.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką