Poparcie dla PiS a wybory prezydenckie w miastach

Sondażowe poparcie dla PiS w skali kraju może mieć znaczący wpływ na to, jak rozstrzygną się wybory prezydenckie w miastach. Czy PiS, które w 2014 zdobyło zaledwie 11 ze 107 prezydentów miast, może znacząco zwiększyć swój stan posiadania? Jakie miasta mogą być w ich zasięgu?

PiS z większą pulą miast po jesiennych wyborach

W 2015 r. w 7 miastach poparcie dla PiS przekroczyło próg 45% poparcia. Wśród tych 7 miast, aż 5 kandydatów startujących z komitetu PiS zostało prezydentami w 2014 r. (połowa z wszystkich prezydentów tej partii). Można mówić o tych miastach jako “strefie wpływów”, gdzie elektorat PiS jest  w stanie samodzielnie wybrać prezydenta w mieście (o braku przepływów wyborców z innych ugrupowań pisaliśmy w tym artykule).

Co się dzieje ze “strefą wpływu”, gdyby założyć tak jak pokazują to sondaże, że poparcie dla PiS jest obecnie o 5 p.p. wyższe niż wynik tej partii z 2015 r. (37,58%)? Wtedy w tej strefie wpływów znalazłoby się niemal 20 miast.

W 12 miastach partia Jarosława Kaczyńskiego mogła liczyć na poparcie pomiędzy 40% a 45% poparcia, w tej grupie tylko w 2 miastach rządzą prezydenci PiS. Uwzględniając specyfikę miast, obecnych prezydentów i wystawionych przez PiS kandydatów, partia rządząca mogłaby liczyć na 12-13 miast z grupy 19 miast ze “strefy wpływów”.

 

Spadające szanse na reelekcję

Uwzględniając sondażowe wzrosty PiS, naszym zdaniem w miastach takich jak Lublin, Jastrzębie-Zdrój czy Tarnów, gdzie PiS w wyborach parlamentarnych uzyskał ponad 40% poparcia, szanse prezydentów na reelekcję w walce z kontrkandydatami z PiS spadają.

W Lublinie, mimo że Krzysztof Żuk nadal jest faworytem w wyścigu o fotel prezydenta to jednak wysokie poparcie dla PiS w kraju, powinno wzbudzić pewien niepokój. W wyborach do parlamentu w 2015 r. PiS otrzymało w Lublinie 40,84% głosów (przy wyniku w kraju na poziomie 37,58%). Dziś średnia sondaży dla PiS waha się w granicach 40-42% Dlatego aktualizujemy naszą ocenę jako 4.0, czyli “prawie pewna wygrana”.

W Jastrzębiu-Zdroju w wyborach do parlamentu w 2015 r. PiS osiągnął 45,62%, przewyższając tym samym swój wynik w kraju o 8,04 p.p. Biorąc pod uwagę wzrost, jaki odnotowuje w sondażach partia Jarosława Kaczyńskiego, poparcie dla PiSu w Jastrzębiu może sięgać obecnie nawet 50%. Z drugiej strony o wyniku w Jastrzębiu-Zdroju zdecyduje bardzo silna polaryzacja, przez którą w wyborach liczy się tylko obecna Prezydent oraz kandydat PiS, dlatego możliwe są dwa scenariusze. W pierwszym z nich Prezydent Anna Hetman wygrywa wybory już w I turze korzystając ze swojej obecnej pozycji oraz z silnej polaryzacji PiS kontra antyPiS w tym mieście. Drugi scenariusz to II tura wyborów, w której A. Hetman może przegrać minimalnie ze swoim rywalem, Łukaszem Kaszą z uwagi na wysokie poparcie, jakim PiS cieszy się w Jastrzębiu. Obecnie szanse Anny Hetman oceniamy jako “niepewną reelekcję”.

Silna pozycja PiS w Tarnowie działa także na niekorzyść urzędującego prezydenta, Romana Ciepieli. W 2015 r. w wyborach do parlamentu partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskała 42,08% głosów w tym mieście. Dodatkowo praktycznie każdy sondaż pokazuje dominującą pozycję PiS w Małopolsce, dlatego, jeśli gdzieś wzrosty PiS mogą przełożyć się na wyniki wyborów prezydenckich, to Tarnów powinien być wymieniany w czołówce takich miast. Szanse Romana Ciepieli oceniamy jako “niepewna reelekcja” ze spadkiem z 3,5 do 3.

Prezydenci, którzy mogą zyskać

Nie dla wszystkich prezydentów miast wzrosty PiS w skali kraju to zła wiadomość. Zarówno w Szczecinie, jak i w Ostrołęce rosnące sondaże rządzącej partii to jednocześnie rosnące szanse na reelekcję włodarzy miast.

Jak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS, poparcie dla Sławomira Nitrasa wynosi obecnie 20,4%, co daje mu trzecią pozycję w wyścigu o fotel prezydenta Szczecina. Szanse na wejście do II tury wyborów kandydata Koalicji Obywatelskiej maleją również ze względu na rosnącą pozycję Prawa i Sprawiedliwości w kraju. Jeżeli w II turze wraz z obecnym prezydentem Piotrem Krzystkiem znajdzie się kandydat PiS Bartłomiej Sochański, a nie Sławomir Nitras, gwałtownie wzrosną szansę P. Krzystka na reelekcję, które teraz oceniamy dalej jako “niepewna reelekcja” ze wzrostem z 3 do 3,5.

Wraz ze wzrastającym poparciem dla Prawa i Sprawiedliwości w kraju, wzrastają również szanse na wygraną obecnie urzędującego prezydenta Ostrołęki, Janusza Kotowskiego. W 2015 r. w wyborach do Parlamentu PiS uzyskało w tym mieście 46,33% głosów. Obecne poparcie dla PiSu w Ostrołęce może być znacznie wyższe. Z tego względu J. Kotowski mimo walki już o 4 kadencje może bardziej optymistycznie patrzeć na swoje szanse na reelekcję, które oceniamy jako “prawie pewna wygrana”.

 

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką