Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

W Rzeszowie Warchoł będzie jak Krupa czy jak Ujazdowski?

Od wyborów w 2014 roku Katowice to podręcznik dla wszystkich prezydentów miast jak przekazać władzę swojemu następcy. Wtedy w koncertowy wręcz sposób ustępujący prezydent Uszok zapewnił prezydenturę mało znanemu wówczas Marcinowi Krupie. Pierwsze dni kampanii w Rzeszowie to odrobiona lekcja z Katowic, ale czy odrobiono lekcje z Wrocławia?

Warchoł z przewagą nad innymi?

Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza, bardzo popularny lokalnie prezydent z zaskoczenia rezygnuje z urzędu (lub jak w Katowicach rezygnuje ze startowania) natychmiast jednoznacznie wskazuje swojego następcę i zostawia wszystkich rywali w tyle.

We wszystkich kampaniach wyborczych, a szczególnie w kampanii samorządowej z trzech rzeczy, które są potrzebne do wygranej, czyli pieniędzy, zasobów (ludzie, organizacje) i czasu – najcenniejszy jest zawsze ten ostatni, bo jako jedyny jest równy dla wszystkich i jest tak samo ograniczony.

Nie mam wątpliwości, że decyzja Prezydenta Ferenca poprzedzona była przygotowaniami i badaniami. Nie zdziwiłbym się, gdyby minister Warchoł miał już gotowe materiały wyborcze, sondaże i plan kampanii. Nie zaskoczy mnie też, jeśli wystartuje z komitetu, w którym nazwisko dotychczasowego prezydenta będzie wyraźnie podkreślone. Mówiąc jednym zdaniem, jest kilka długości przed innymi kandydatami (których partie nie zdążyły jeszcze wybrać).

Wynik wyborów 2018 w Rzeszowie - I tura

Tadeusz Ferenc - 63.76%
Wojciech Buczak - 28.86%
Maciej Masłowski - 3.58%
Krzysztof Kaszuba - 2.56%
Łukasz Belter - 1.23%

To wszystko to podręcznikowa wręcz akcja: zaskoczenie,  przewaga czasu i poparcie super popularnego prezydenta. Wszystko byłoby dziś już wiadome, gdyby nie pewien szczegół, nazwijmy go “efektem Ujazdowskiego”.

Lekcja z Wrocławia

W 2018 roku Kazimierz Ujazdowski został kandydatem Platformy Obywatelskiej na Prezydenta Wrocławia. Popularna w mieście partia z poparciem do Sejmu w wyborach 2015 31,64% postawiła na rozpoznawalnego polityka, który miał być liderem sondaży. Problem polegał na tym, że Kazimierz Ujazdowski był ciałem obcym dla wyborców Platformy, czy szerzej mocno już nastawionych negatywnie do PiS wyborców opozycji.

Pierwszy sondaż zamówiony przez Platformę Obywatelską w pierwszych dniach kwietnia, która opublikowała wyniki wraz z prezentacją kandydata dawały Ujazdowskiemu 30% wśród zdecydowanych wyborców i pierwsze miejsce w sondażu. Obecny Prezydent Sutryk w tym badaniu miał jedynie 12% poparcia i był trzeci.

Tak się składa, że jako Instytut Badań Samorządowych robiliśmy badanie we Wrocławiu tuż po ogłoszeniu kandydatury Ujazdowskiego. Nie było to najlepsze ogłoszenie trzeba przyznać, bowiem większość czasu zajęło mediom wyciąganie przeszłości Ujazdowskiemu, który był nie tylko członkiem PiS (ba, był nawet wiceprezesem), wyciągano Ujazdowskiemu także głosowania światopoglądowe oraz wypowiedzi antykobiece. 

W naszym badaniu Ujazdowski mógł liczyć na 25,5% zdecydowanych wyborców i choć nadal był pierwszy, jego wynik nie był już tak imponujący. Zadaliśmy jednak w badaniu kluczowe pytania, których jak myślę nie zadała Platforma Obywatelska decydując się na wybór Ujazdowskiego.

Wiedząc o kontrowersjach wokół tej kandydatury zapytaliśmy wyborców Ujazdowskiego jak zareagują na niektóre fakty z jego przeszłości.

„Proszę na skali od 1 do 5 wskazać na ile prawdopodobne jest, że zrezygnował(a)by Pan(i) z poparcia dla Kazimierza Ujazdowskiego w przypadku wiedzy na temat jego następujących działań, gdzie 1 oznacza bardzo nieprawdopodobne, a 5 oznacza bardzo prawdopodobne”.

Z badania wyszło, że średnio ⅓ wyborców Ujazdowskiego była delikatnie mówiąc sceptycznie nastawiona do poglądów i historii Kazimierza Ujazdowskiego.

Jak mawiają amerykanie “Long story short”, sondaże dla Ujazdowskiego już pod koniec kwietnia i później w maju ustabilizowały się w okolicy 15-18% (czyli jak w naszym badaniu 25% minus ⅓) i nie dawały mu szans na wejście do II tury wyborów.

Ostatecznie Ujazdowski został wycofany, a Platforma i Nowoczesna poparły Sutryka, który wygrał w I turze.

Wypowiedzi lub głosowania ograniczające procedurę in vitro

Bardzo nieprawdopodobne - 47.06%
Raczej nieprawdopodobne - 8.82%
Ani prawdopodobne ani nieprawdopodobne - 14.71%
Raczej prawdopodobne - 11.76%
Bardzo prawdopodobne - 17.65%

Wypowiedzi lub głosowania zaostrzające prawo aborcyjne

Bardzo nieprawdopodobne - 45.46%
Raczej nieprawdopodobne - 15.15%
Ani prawdopodobne ani nieprawdopodobne - 6.06%
Raczej prawdopodobne - 3.03%
Bardzo prawdopodobne - 30.30%

Wypowiedzi lub głosowania dotyczące ustaw antykobiecych

Bardzo nieprawdopodobne - 46.86%
Raczej nieprawdopodobne - 12.50%
Ani prawdopodobne ani nieprawdopodobne - 3.13%
Raczej prawdopodobne - 3.13%
Bardzo prawdopodobne - 34.38%

Pełnienie funkcji wiceprezesa PiS w przeszłości

Bardzo nieprawdopodobne - 68.74%
Raczej nieprawdopodobne - 6.25%
Ani prawdopodobne ani nieprawdopodobne - 3.13%
Raczej prawdopodobne - 3.13%
Bardzo prawdopodobne - 18.75%

 

Czy lekcje z Wrocławia odrobiły osoby, które zdecydowały że Prezydent Ferenc wystawi jako swojego następcę polityka PiS? 

Kazimierz Ujazdowski w porównaniu z tym, co wydarzyło się w ostatnich latach, a tym bardziej miesiącach, kojarzy się raczej z PiS lite. Z drugiej strony mamy przedstawiciela partii Zbigniewa Ziobry, którego koledzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji i który wygłasza laudację na cześć Prezesa Obajtka, przejmującego właśnie lokalne media dla swojej partii. 

Nigdy do tej pory nie dochodziło do przekazania władzy na przekór podziałowi, który kształtuje scenę polityczną w samorządach od 2015 roku. Ten podział na PiS i anty-PiS charakteryzuje się tym, że w przypadku, gdy w mieście poparcie dla PiS nie przekracza 50%, to w II turze wybory wygrywali kandydaci anty-PiS. Niechęć mieszkańców do tego, by ich miastem rządził członek/sympatyk PiS była zawsze tak silna, że wygrywali zawsze ich rywale. Nie przez przypadek kandydaci PiS rządzą w 4 na 107 prezydenckich miast, gdzie największym jest Zamość.

Tak więc kluczowe pytanie jest takie, czy w Rzeszowie większość stanowią wyborcy PiS.

Z jednej strony w II turze minimalnie, ale jednak wygrał Andrzej Duda z Rafałem Trzaskowskim 50,32% do 49,68%.

Wynik wyborów prezydenckich 2020 w Rzeszowie - II tura

Andrzej Duda - 50.32%
Rafał Trzaskowski - 49.68%

Wynik wyborów parlamentarnych 2019 w Rzeszowie

PiS - 42.96%
KO - 26.78%
SLD - 12.28%
Konfederacja - 9.90%
PSL - 7.35%
Inne - 0.73%

W wyborach parlamentarnych w 2019 w Rzeszowie PiS dostało 42,96%, czyli mniej niż w Radomiu czy Nowym Sączu, w których PiS prezydenta miasta przegrało.

Prognoza parlamentarna dla Rzeszowa (luty 2021)

PiS - 26.97%
KO - 17.74%
Polska 2050 - 26.83%
Lewica - 8.72%
PSL - 2.95%
Konfederacja - 13.28%
Agrounia - 3.07%
Inne - 0.44%

Najważniejsze jednak dziś jest to, jakie jest obecnie poparcie dla PiS w mieście po jesiennej zapaści w służbie zdrowia, po wyroku trybunału, po kolejnych zamknięciach branż i protestach. Według naszej prognozy PiS może liczyć w Rzeszowie dziś na 26,97%.

 

Czy znowu powtórzy się historia, gdy bukmacherzy niemal pewni wygranej jednego z kandydatów (Minister Warchoł jest u nich absolutnym liderem) znowu przewidują przyszłość gorzej niż analitycy jednego z portali? Przekonamy się już wkrótce, ja bym pieniędzy na niego nie postawił.

 

Łukasz Pawłowski - Prezes IBS

Łukasz Pawłowski

Prezes Instytutu Badań Samorządowych 

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z lokalną polityką