Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Pułapka dużych miast


Dla większości prezydentów największych miast dużo łatwiej było zostać prezydentem niż teraz zostawić miasto i móc zaangażować się w politykę ogólnopolską. Najtrudniej może mieć Rafał Trzaskowski i Hanna Zdanowska (sondaże IBS).

O ambicjach prezydentów dużych miast wykraczających poza ich “małe ojczyzny” napisano już wiele analiz, ale niewiele poświęcono czasu na to, by opisać, jak trudny może być to proces. Prezydenci miast nie żyją w politycznej próżni, więc tym bardziej nie mogą po sobie zostawić pustki i niepewności, która może doprowadzić do większych politycznych ruchów. Takim trzęsieniem ziemi byłoby np. gdyby w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu czy Łodzi miastami rządziła inna partia niż Koalicja Obywatelska. Szczególnie stolica jest symbolem dominacji jednego środowiska politycznego. Gdyby dziś z ubiegania się o prezydenturę zrezygnował Rafał Trzaskowski, Jacek Jaśkowiak, Jacek Sutryk czy Hanna Zdanowska, w żadnym z tych miast nie ma gwarancji, że prezydentem zostałby kandydat przez nich wskazany. A to dopiero początek problemów.

Wola wyborcy

Zacznijmy od woli wyborców – zapytaliśmy w Warszawie dzięki Instytutowi Badań Samorządowych, co o ewentualnym starcie do Sejmu Rafała Trzaskowskiego myślą sami warszawiacy.

Czy Pan(i) zdaniem Rafał Trzaskowski powinien zrezygnować z udziału w wyborach na prezydenta Warszawy i wystartować w wyborach do Sejmu?
Badanie zrealizowane przez Instytut Badań Samorządowych
Warszawa: Rezygnacja R. Trzaskowskiego z wyborów na prezydenta miasta i start w wyborach do Sejmu
(IBS 14.07 – 19.07.2022)
Zdecydowanie nie - 28.62%
Raczej nie - 20.92%
Ani tak, ani nie - 29.57%
Raczej tak - 12.99%
Zdecydowanie tak - 7.90%
Data:
14.07.2022 - 19.07.2022
Źródło:
Instytut Badań Samorządowych
Technika badawcza:
CATI
Wielkość próby:
500

Prawie 50% warszawiaków odpowiada na to pytanie przecząco, za takim rozwiązaniem jest niecałe 20% mieszkańców stolicy. Co ciekawe, można zauważyć tu nietypową zgodność wyborców KO i PiS. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest 60% wyborców KO i 50% wyborców PiS, przeciwko jest też prawie 45% wyborców ugrupowania Polska 2050 i niecałe 40% wyborców Lewicy.

Rezygnacja R. Trzaskowskiego z wyborów na prezydenta miasta i start w wyborach do Sejmu (wyborcy KO)

Zdecydowanie nie
Raczej nie
Ani tak, ani nie
Raczej tak
Zdecydowanie tak

Rezygnacja R. Trzaskowskiego z wyborów na prezydenta miasta i start w wyborach do Sejmu (wyborcy PiS)

Zdecydowanie nie
Raczej nie
Ani tak, ani nie
Raczej tak
Zdecydowanie tak

Rezygnacja R. Trzaskowskiego z wyborów na prezydenta miasta i start w wyborach do Sejmu (wyborcy Polski 2050)

Zdecydowanie nie
Raczej nie
Ani tak, ani nie
Raczej tak
Zdecydowanie tak

Rezygnacja R. Trzaskowskiego z wyborów na prezydenta miasta i start w wyborach do Sejmu (wyborcy Lewicy)

Zdecydowanie nie
Raczej nie
Ani tak, ani nie
Raczej tak
Zdecydowanie tak

Mówiąc wprost taka decyzja nie byłaby zbyt popularna w elektoracie Rafała Trzaskowskiego i wymagałaby wytłumaczenia, dlaczego prezydent stolicy chce zostawić miasto i startować do Sejmu. Co ciekawe taką możliwość zakomunikował już Rafał Trzaskowski w trakcie jednego z wywiadów. Jak widać, pomysł ten nie wzbudza dużego entuzjazmu.

Na którego kandydata oddał(a)by Pan(i) swój głos w wyborach na Prezydenta Warszawy gdyby lista kandydatów prezentowała się następująco?
Badanie zrealizowane przez Instytut Badań Samorządowych
Warszawa: Poparcie w I turze wyborów prezydenckich 07.2022
(IBS 14.07 - 19.07.2022)
Marcin Kierwiński (KO) - 28.56%
Jarosław Krajewski (PiS) - 17.40%
Michał Kobosko (Polska 2050) - 14.20%
Jan Śpiewak (Wolne Miasto Warszawa) - 11.15%
Magdalena Biejat (Nowa Lewica) - 10.60%
Krzysztof Bosak (Konfederacja) - 5.38%
Inny - 1.24%
Nie wiem / Trudno powiedzieć - 11.47%
Data:
14.07.2022 - 19.07.2022
Źródło:
Instytut Badań Samorządowych
Technika badawcza:
CATI
Wielkość próby:
500

Pierwsze miejsce jako kandydat KO zająłby Marcin Kierwiński, wieloletni szef struktur warszawskich PO, który nigdy nie ukrywał swoich ambicji prezydenckich w stolicy. Chciałoby na niego zagłosować 28% warszawiaków, drugie miejsce zajmuje pewnie jeszcze mało znany szef struktur PiS w mieście Jarosław Krajewski z 17,5% a trzecie miejsce Michał Kobosko - szef struktur Polska 2050 w Warszawie (14%).

Co taki wynik mówi nam o potencjalnych wyborach w Warszawie? Że wszystko jest możliwe i scenariusz, w którym w drugiej turze spotka się dwóch kandydatów opozycji, jest bardzo prawdopodobny. W takiej sytuacji o ostatecznym wyniku wyborów mogliby zdecydować… wyborcy PiS, którzy zdecydowanie na kandydata KO nie zagłosują. 

Wynik tego sondażu mówi nam też, że Warszawa pierwszy raz od wielu lat mówiąc językiem polityki “byłaby do wzięcia”, a o wynik ostateczny partia, która rządzi w stolicy od prawie dwóch dekad, musiałaby się martwić do ostatniej chwili. Przypomnijmy, że Hanna Gronkiewicz-Waltz wygrywała albo w pierwszej turze, albo niewiele jej do tego brakowało. Rafał Trzaskowski też wygrał już w I turze z wynikiem 56%. Dziś KO nie ma kandydata/kandydatki, który mógłby powtórzyć ten wynik.

Słabość PiS to kolejny element, który spędza sen z powiek prezydentom miast, bo sprawia zagrożenie, że do II tury nie weszliby kandydaci PiS, którzy zapewniali konsolidacje wyborców opozycyjnych, ale ktoś z podobnego obozu i nagle spór polityczny (opozycja kontra PiS) zamienia się w spór merytoryczny o drogach, chodnikach, wydatkach. Po prawdopodobnie 6-letniej kadencji, trudnej sytuacji ekonomicznej, taki spór mógłby być zabójczy dla wielu prezydentów (o ile nie mają poparcia, by wygrać już w I turze). Zbliżające się wybory w Rudzie Śląskiej mogą okazać się pierwszym przykładem, co może czekać opozycyjnych kandydatów na prezydenta - czyli wzajemna walka w II turze i decydujący głos w rękach wyborców PiS. Dziś scenariusz, w którym do II tury nie wchodzi kandydat PiS (ze względu na słabszy wynik ogólnopolski tej partii i dodatkowo w większych miastach) to najczarniejszy sen prezydentów miast. 

Konsekwencje przejęcia Warszawy np. przez Lewicę czy Polskę 2050 byłyby katastrofalne dla PO, ponieważ podważyłoby to ich status hegemona po stronie opozycyjnej. Nie mówiąc tutaj o tysiącach miejsc pracy lokalnych działaczy i wszystkich korzyści, jakie daje bycie prezydentem największego miasta w Polsce. Rafał Trzaskowski poprzez podjęcie decyzji o rezygnacji z Warszawy naraziłby swoją partię na spore ryzyko polityczne, co na pewno utrudniłoby mu decyzje. 

Warszawa nie jest tutaj odosobnioną sytuacją, podobny sondaż Instytut Badań Samorządowych przeprowadził w Łodzi zakładając, że Hanna Zdanowska mogłaby się zdecydować na start w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Badanie zrealizowane przez Instytut Badań Samorządowych
Łódź: Poparcie w I turze wyborów prezydenckich bez Hanny Zdanowskiej
(IBS 12.08 - 17.08.2022)
Adam Pustelnik (KWW Hanny Zdanowskiej) - 15.30%
Waldemar Buda (PiS) - 14.95%
Krzysztof Kwiatkowski (KWW K. Kwiatkowskiego) - 14.35%
Cezary Grabarczyk (KO) - 10.68%
Hanna Gill-Piątek (Polska 2050) - 9.37%
Tomasz Trela (Nowa Lewica) - 9.30%
Nie wiem / Trudno powiedzieć - 26.05%
Data:
12.08.2022 - 17.08.2022
Źródło:
Instytut Badań Samorządowych
Technika badawcza:
CATI
Wielkość próby:
500

I tutaj ani kandydat KO, ani kandydat Hanny Zdanowskiej nie jest zdecydowanym faworytem takiego wyścigu i wszystko (oprócz wygranej PiS w mieście) mogłoby się wydarzyć. Kandydat Hanny Zdanowskiej - Adam Pustelnik mógłby liczyć na nieco ponad 15% poparcia, z niemal identycznym wynikiem mamy też kandydata PiS (Waldemar Buda) oraz co może być zaskoczeniem Krzysztof Kwiatkowski z własnego komitetu. Walka o Łódź w przypadku gdyby Hanna Zdanowska zdecydowała się na PE byłaby otwarta z bardzo prawdopodobnym scenariuszem dwóch “opozycyjnych” kandydatów w II turze wyborów (Np. Pustelnik - Kwiatkowski) - ponownie decydujący głos mieliby wyborcy PiS i to oni wskazali by prezydenta Łodzi. Czy PO mogłoby sobie pozwolić na stratę 1 i 3 największego miasta w Polsce (w sytuacji, gdy w drugim mieście - Krakowie będzie bardzo trudno wywalczyć zwycięstwo po epoce Majchrowskiego)?

Z naszych badań i doświadczenia wynika, że analogiczna sytuacja występuje we Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku. Wszędzie tam, ze względu na różne siły działające na opozycji, ruchy miejsce itp. nie byłoby czystej sukcesji, jaką mogliśmy widzieć np. w Katowicach w 2014 roku.

WIĘCEJ PRZECZYTASZ TU:

Komisarz z PiS

Jest jeszcze jeden argument, który zamyka prezydentów opozycyjnych w złotej klatce, mianowicie plany PiS na przełożenie wyborów samorządowych na wiosnę 2024, czyli na pół roku po wyborach parlamentarnych.

Decydując się dziś na start w wyborach parlamentarnych prezydent miasta, naraża to miasto (i ich mieszkańców) na politycznego komisarza wskazanego przez PiS (chyba, że wygrana opozycji byłaby pewna, wtedy to opozycyjny premier wskazywałby komisarza). Bez takiej pewności (a na taką się nie zapowiada) ryzyko, że w Warszawie na pół roku decyzja prezydenta miasta spowodowałaby komisarza z PiS w mieście, na pewno nie wzbudziłoby sympatii wyborców. 

Dziś, gdy do wyborów jest więcej niż pół roku, a mniej niż rok, rada miasta może zdecydować czy przeprowadzić wcześniejsze wybory, ale ten przepis jak wiele innych w przeszłości PiS mógłby szybko zmienić. W skrajnym przypadku przy wyjątkowej złośliwości Premiera Morawieckiego, komisarzem Warszawy mógłby przez pół roku zostać nawet Patryk Jaki, który dotkliwie przegrał walkę o prezydenturę. Czy wizja Prezydenta Jakiego pomogłaby Trzaskowskiemu w jego politycznych planach? Jak w takiej sytuacji kalkulować ryzyko i zyski polityczne?

Najbliższe dwa lata to wyjątkowy kalendarz polityczny, który na nowo może ułożyć politykę w kraju na następne 10-15 lat nie tylko tę ogólnopolską, ale też samorządową. Jakąkolwiek decyzję podejmą prezydenci miast, nie będzie to łatwa decyzja.

Poniżej pełny raport z badania:

 

Dane zawarte w artykule pochodzą z:

Badania opinii mieszkańców miasta Warszawy, które zostało przeprowadzone przez Instytut Badań Samorządowych (Ogólnopolska Grupa Badawcza) w dniach 14 – 19 lipca 2022 r., metodą CATI. Przebadano reprezentatywną próbę N=500 pełnoletnich mieszkańców Warszawy. Próba została dobrana w sposób kwotowo-losowy w oparciu o kryteria: płeć i wiek (dane wg GUS).